To święto nie jest polityczne i ono nie ma na celu intronizacji Chrystusa na króla tego czy innego kawałka ziemi, bo „Pańska jest ziemia i wszystko, co na niej żyje” – powie Psalmista. Chrystus jest Królem Wszechświata. „On jest Władcą królów ziemi. Tym, który nas miłuje i tym, który przez swoją krew uwolnił nas od naszych grzechów". (…) Chrystus chce od nas czegoś więcej! Chce pierwszeństwa. Zanim zrealizuje się wielka wizja zapisana w Księdze Daniela, o której słyszeliśmy przed chwilą, gdy Chrystusowi wreszcie będą służyły wszystkie ludy, języki i narody, a Jego panowanie będzie wieczne i powszechne, dziś Chrystus chce takiego panowania we mnie! Już dziś – parafrazując słowa usłyszanego przed chwilą Psalmu – we mnie chce oblec się w majestat, wdziać potęgę i nią się przepasać. We mnie chce swój tron umocnić na wieki i to po wszystkie dni – mówił abp Galbas.
